Mieszkańcy Żakowic i Różycy protestują przeciw budowie masztu 5G

– Mieszkańcy Żakowic, Różycy i okolic składamy protest w związku z budową i uruchomieniem masztu 5G w Żakowicach. Uznajemy za niedopuszczalny fakt, że mieszkańcy wsi nie zostali poinformowani o planowanej inwestycji. Nie przeprowadzono żadnej formy społecznych konsultacji dotyczących lokalizacji inwestycji, jej wpływu na środowisko, otoczenie i zdrowie mieszkańców. Inwestycja pomimo tego, iż znajduje się na działce prywatnej, będzie miała wpływ na zdrowie wszystkich okolicznych mieszkańców, dlatego też nie powinna zostać oddana do użytku, gdy powoduje tak silny sprzeciw mieszkańców – podkreślają mocno w piśmie skierowanym do władz gminy wzburzeni mieszkańcy.

Maszt faktycznie umieszczony został w pobliżu domów jednorodzinnych przy ul. Zagajnikowej. W pobliskiej okolicy w odległości ok. 300-400 metrów od niego znajduje się również przedszkole, szkoła i klub sportowy. Problemem w powyższej sytuacji wydaje się jednak nie sam obiekt, z którego przecież wszyscy chcemy korzystać mniej lub bardziej świadomie, ale raczej jego niefortunna lokalizacja, połączona z brakiem informacji i kompletnym ignorowaniem zdania lokalnej społeczności.

Zdenerwowani mieszkańcy w piśmie, pod którym podpisało się kilkadziesiąt osób, pytają bowiem, „kto i kiedy wydał w gminie zgodę na budowę tej instalacji w pobliżu zabudowań jednorodzinnych oraz terenów szkolnych i sportowych”?

Z informacji uzyskanych od władz miasta wynika, że maszt został postawiony bez wiedzy gminy. Do Urzędu Miejskiego w Koluszkach niezbędny wniosek o pozwolenie (w przypadku gdy teren nie jest objęty miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego potrzebna jest decyzja o lokalizacji celu publicznego) wpłynął dopiero 23 grudnia 2021 r., a tymczasem według mieszkańców antena została przez nich zaobserwowana już wiele dni wcześniej.

– Maszt powstał 17 grudnia 2021 r. na prywatnej działce w bardzo szybkim tempie, bez jakiegokolwiek poinformowania o tym fakcie okolicznych mieszkańców. Właściciel nieruchomości nie zamierzał z nami rozmawiać. Poinformowaliśmy zatem sołtysa oraz burmistrza Koluszek – opowiada jedna z okolicznych mieszkanek.

Ponieważ mieszkańcy boją się tego, że pojawienie się masztu może wpłynąć negatywnie nie tylko na zdrowie, ale i na spadek cen nieruchomości na terenie całej miejscowości, wyraźnie oświadczają że nie złożą broni. Jednym z kroków będzie zwrócenie się do Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska w celu zbadania natężenia pola magnetycznego jakie emitowane jest przez maszt. Jeżeli moc byłaby przekroczona, inwestor miałby spory problem. W zdecydowanej większości przypadków tego rodzaju stacje bazowe są konfigurowane jednak tak, aby mieć pewność, że nadajnik ma odpowiednio niską moc i nie wymaga konieczności uzyskiwania decyzji środowiskowej.

Bez względu jednak na powyższe spekulacje, wszystko wskazuje na to, że w najbliższym czasie na terenie prywatnej działki pojawią się kontrole, i z województwa i z gminy.

Mieszkańcy będą działać także w kierunku tego, by w powstającym planie zagospodarowania przestrzennego powstał zakaz lokalizacji tego typu urządzeń w sąsiedztwie budynków mieszkalnych.

image_pdfimage_print