Miejski monitoring rozwiązuje wiele problemów

Po zamontowaniu zupełnie nowego systemu monitoringu miejskiego, bezpieczeństwo w naszym mieście zyskało drugie życie. Dzięki współpracy policji i personelu obsługującego „elektroniczne oczy”, wiele zdawałoby się nierozwiązywalnych spraw, może ujrzeć światło dzienne. Oto kilka z przykładów, jak monitoring działa w praktyce. 

27 września jedna z pań, która spowodowała kolizję u zbiegu ul. Armii Krajowej i Przejazd, nie chce przyjąć mandatu i upiera się przy swojej wersji zdarzeń. W celu weryfikacji, policja podjeżdża do centrum monitoringu, nagrywa film z przebiegu kolizji, a następnie prezentuje upierającej się kobiecie. Nagranie udowadnia, że wina leży po jej stronie.

Kilka dni wcześniej na trasie pewien kierowca BMW namierza samochód, który nieprawidłowo zachowuje się na drodze. Pada podejrzenie o prowadzenie pojazdu pod wpływem alkoholu. Mężczyzna w BMW zajeżdża nawet drogę pijanemu kierowcy, ale później puszcza i natychmiast informuje policję. Policja prosi monitoring o namierzenie pojazdu. Kierującą pojazdem okazała się kobieta, u której stwierdzono 2 promile alkoholu. Dodatkowo monitoring wykazał, że po drodze pijana kobieta uszkodziła jeden z zaparkowanych samochodów.      

Niekiedy sprawy z udziałem samochodów rozwiązywane są jednak polubownie. Przed jednym z domów cofający tyłem pojazd uszkodził skrzynkę gazową. Zapis z kamer doprowadził wprost do miejsca zamieszkania kierowcy. Właściciel domu pojechał pod wskazany adres i bez wzywania policji „dogadał” się z właścicielem pojazdu. Pieniądze za uszkodzenie zostały zwrócone. 

Genialnej lekcji wychowawczej została poddana młodzież, która w minioną sobotę wysmarowała farbą wulgarne napisy na skate parku w Koluszkach. Natychmiast na miejsce zdarzenia została wezwana policja, a następnie rodzice dzieci. Jeszcze tego samego dnia odbyło się czyszczenie i zmazywanie napisów. Dzieci otrzymały ponoć również swoje domowe kary.  

Dzięki monitoringowi udało się także namierzyć sprawcę kradzieży znaku drogowego przy ul. Rynku w Koluszkach. Zapis z kamer dokładnie pokazuje jak o godz. 21.41 mężczyzna pakuje znak do bagażnika. Co ciekawe ten sam znak drogowy trzy godziny wcześniej został przewrócony przez samochód, który nie jechał ulicą, ale staranował znak jadąc od strony rynku. Do tej pory operatorzy kamer zastanawiają się, o co chodziło sprawcy drogowej demolki.  

Przypomnijmy, że na terenie miasta rozlokowanych jest obecnie 46 nowych kamer, dodatkowe 30 kamer monitoruje teren wypoczynkowy w Lisowicach.  

 

image_pdfimage_print