Tłumy na plaży

Lisowice przerodziły się w nadmorski kurort. No może trochę przesadzamy, ale widok setek ludzi, którzy w miniony weekend oblegali plażę nad zalewem w Lisowicach, mocno kusi do takich porównań. Woda, ratownicy, piasek, plażowe akcesoria, prysznice, siatka plażowa, no i wszechobecne kolejki po lody i inne przekąski. Tak mieszkańcy okolic wypoczywali pod Koluszkami. A to dopiero początek, bowiem w przygotowaniu są już kolejne atrakcje. Będą kajaki, rowerki wodne, park linowy, deska wodna i ogródek przed restauracją.

Wszystko wskazuje również na to, że ze względu na swą powierzchnię, Lisowice staną się niezastąpionym miejscem do organizacji koncertów i innych imprez masowych. Pokazały to już wcześniejsze imprezy organizowane jeszcze przed nastaniem pandemii. W niedzielę przykładem tego rodzaju zabawy był tzw. festiwal kolorów, czyli zabawa polegająca na grupowym posypywaniu się kolorowymi proszkami do rytmów muzyki. Jednym słowem, najpierw trzeba było się pobrudzić, by później obmyć się pod prysznicem.

Ponieważ liczba wypoczywających stale wzrasta, przypominamy, że samochody można parkować również od strony Erazmowa. Tam na zmotoryzowanych czeka kilka parkingów.

 

image_pdfimage_print