Spacer śladami Koluszek, jakich już nie ma…

28 sierpnia odbyła się trzecia z sześciu planowanych wycieczek w ramach projektu „Aktywne Lato z Historią Koluszek” realizowanego przez Stowarzyszenie Historia Koluszek przy wsparciu Gminy Koluszki. Wycieczki piesze i rowerowe mają przybliżyć uczestnikom nieznaną historię najbliższej okolicy. Z całą pewnością ułatwi to wydawnictwo rozdawane przy okazji każdej wycieczki. Swoisty przewodnik zawiera 6 propozycji wycieczek z naniesionymi na mapach punktami dotyczącymi historii naszej gminy.

W minioną niedzielę odbyła się trzecia z planowanych wycieczek. Mimo niepewnej pogody i możliwej burzy, która później przyszła, uczestnicy w liczbie 22 osób zebrali się pod Miejską Biblioteką Publiczną w Koluszkach, skąd wyruszyliśmy poznawać Koluszki jakich już nie ma… Na samym starcie poznaliśmy los rodziny Borwańskich, którzy wybudowali obecny budynek biblioteki, a w ogrodzie tego budynku tartak oraz młyn, po których nie pozostał ślad. Kolejnym śladem tej rodziny jest „ukryty” za Stokrotką budynek murowanego młyna, który obecnie pełni funkcje mieszkalne. Następnie idąc ulicą Kościuszki rozmawialiśmy o dawnych podziałach administracyjnych, i tak – ulica ta jest dawną granicą Gminy Gałkówek i Gminy Długie, a jednocześnie wsi Wypalenisko oraz wsi Kowalszczyzna.

Teren szkolny oraz Park Miejski to dawne 3 gospodarstwa niemieckie na Wypalenisku, po wojnie znacjonalizowane pod teren szkoły jedenastoletniej oraz parku. Nieco dalej, na osiedlu kolejowym znajdowała się piwiarnia, w której doszło do morderstwa, a szczegóły tego wydarzenia przybliżył nam Zbigniew Komorowski, który szczegółowo badał tę sprawę. Najbardziej zmienionym przez czas miejscem jest jednak teren stacji kolejowej. Gdybyśmy cofnęli się w czasie o 110 lat, nie poznalibyśmy naszej miejscowości. Trzy tętniące życiem dworce kolejowe, przez które przetacza się co najmniej 1,3 mln pasażerów rocznie, parowozownia, dwie wieże ciśnień i drewniana kładka łącząca to wszystko w spójną całość. Rozmawiając o tym patrzyliśmy na obecny dworzec kolejowy, który wkrótce również odejdzie do historii.

Ulica Brzezińska, jedna z najstarszych w mieście, a jednocześnie swoiste centrum dawnego życia w miasteczku, zmieniła się chyba najmniej. Niestety w wyniku wojennej zawieruchy utraciła 2 perełki nadające jej charakter – otóż Synagogę i budynek Sikorskich, który mieścił Urząd Pocztowo – Telegraficzny. Zbieg ulic Mickiewicza i 3 Maja jest dziś miejscem dość spokojnym, a przed wojną tuż obok mieściły się Szkoła Powszechna nr 1 w budynku, który przetrwał, oraz Gimnazjum i Liceum P.M.S. w zniszczonym i rozebranym gmachu w miejscu banku. Naprzeciwko znajdował się tartak spółki Plesiak – Karasiński, do którego prowadziła bocznica kolejowa. Dość blisko, przy ul. Towarowej znajdował się drewniany kościółek ewangelicki wybudowany w lecie 1916 r. dla stacjonujących w Koluszkach sił okupacyjnych. Został rozebrany w 1922 r. i przeniesiony do Rogowa.

Następnie mieliśmy okazję zobaczyć jak przebiegają prace przy budowie wiaduktu i niezwykłym chyba zrządzeniem losu zastaliśmy je mniej więcej w takim stanie, jak uchwycona na zdjęciu budowa poprzedniej przeprawy czterdzieści parę lat temu. Przechodząc ulicą Słowackiego nie sposób pominąć domu nauczycieli P.M.S., w którym mieszkali Władysław Strzemiński i Katarzyna Kobro. Następnie dotarliśmy na punkt finałowy na Kozim Rynku, gdzie wspomnieliśmy postać Adama Kosińskiego (zastępcy komendanta Policji Państwowej w Koluszkach, zamordowanego przez Rosjan w Twerze i pochowanego w Miednoje),  bo przecież miasto to nie tylko budynki, ale także ludzie, który je tworzyli. Na zakończenie tradycyjne już pieczenie kiełbasek i rozmowy. Dziękujemy wszystkim za przybycie!

Adrian Kut
Stowarzyszenie Historia Koluszek

 

image_pdfimage_print