Sokoły w Parku Miejskim

Podobnie jak 2 lata temu, w Parku Miejskim w Koluszkach pojawił się sokolnik z ptakami drapieżnymi, które mają za zadanie wypłoszyć uciążliwe gawrony. Sokolnik pracuje przez 7 dni w tygodniu, od świtu do zmierzchu.  Do pracy ma 3 ptaki drapieżne (2 jastrzębie Harrisy i Sokoła Raroga). Wspomniane ptaki są specjalnie układane i najlepiej sprawdzają się w tej pracy. – Jeśli chodzi o płoszenie gawronów przy pomocy orła. moim zdaniem nie nadają się on do tego, ponieważ orły są duże i za mało zwinne. Ponadto  trzeba uważać, bo mogą zaatakować w parku np. małego psa, myląc go sobie z lisem lub zającem, o dzieciach  nie wspominając – zauważa Adam Góra, sokolnik, który pracuje pod czujnym okiem ornitologa.

– Jest skuteczny, praca przynosi oczekiwane efekty – mówią nam spacerujący po parku mieszkańcy Koluszek. Alejki i ławki nie są zapaskudzone przez odchody ptaków.

Przypomnijmy, że rok temu nie było zgody Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska na płoszenie ptactwa w parku. W bieżącym roku taka zgoda została wydana, ale tylko na okres 15 dni. Dlaczego tak krótko? – Dziwna decyzja jak dla mnie. Z taką sytuacją spotkałem się po raz pierwszy w mojej kilkuletniej pracy. Płoszenie przez okres 2 miesięcy (marzec, kwiecień) przyniosłoby z pewnością  lepsze efekty, ponieważ odstraszone gawrony nie mogłyby założyć gniazd w parku w okresie lęgowym, i z pewnością przeniosłyby się na inne terytorium. Trzeba liczyć się z tym, że po piętnastu dniach  płoszenia, część ptaków może powrócić do parku, by założyć gniazda. Jednak miejmy nadzieję, że do tego nie dojdzie – stwierdził sokolnik, Adam Góra.

image_pdfimage_print