Powalczymy o port przeładunkowy

W Koluszkach powoli dojrzewa spójna koncepcja na rozwój gospodarzy naszego miasta. W czasie gdy rozpędu nabiera koluszkowska strefa ekonomiczna (w styczniu będzie mogła pochwalić się przełomową informacją), w planach jest już kolejny projekt inwestycyjny, który idealnie wpisuje się w rozwój strefy i ściąganie do Koluszek silnego kapitału.
W listopadzie br. Gmina Koluszki podpisała umowę z Łódzką Agencją Rozwoju Regionalnego, na opracowanie koncepcji lokalizacji portu multimodalnego na terenie naszej gminy. Pomysł jest prosty. Koluszki jako jeden z największych węzłów kolejowych w Polsce, w naturalny sposób może przeobrazić się w port przeładunkowy. Kontenery docierające pociągami do naszego miasta, przeładowywane byłby na TIRy i dalej przy wykorzystaniu transportu kołowego, rozprowadzane na obszar centralnej Polski.- Szansa dla Koluszek leży w tym, że nasycenie kraju portami multimodalnymi jest niewielkie. W Polsce obecnie doliczyć możemy się kilkudziesięciu terminali kontenerowych. Co więcej, zgodnie ze strategią zagospodarowania i rozwoju kraju, w centralnej Polsce między Łodzią a Warszawą, musi zostać stworzony silny system transportu towarów. Już w przyszłym roku na ten cel będą uruchamiane środki unijne, co tym skuteczniej może przyciągać inwestorów, chcących zainwestować w ten rodzaj biznesu – wyjaśnia burmistrz Koluszek Waldemar Chałat.
Celem naszej gminy nie jest oczywiście budowa za własne pieniądze portu multimodalnego, ale opracowanie koncepcji lokalizacji, wypromowanie Koluszek jako idealnego miejsca do budowy terminalu przeładunkowego, i ostatecznie ściągnięcie firmy, która podjęłaby się realizacji tego zadania.
Obecnie władze naszego miasta są na etapie wyboru dogodnego miejsca do lokalizacji inwestycji. Pod uwagę brane są dwa miejsca: bocznica kolejowa przy magazynach paliw na Starych Koluszkach, oraz węzeł kolejowy na Słotwinach. Zaletą pierwszej lokalizacji jest jej umiejscowienie przy samej strefie ekonomicznej. Wadą jest obecność jedynie jednego toru kolejowego. O wiele większym potencjałem dysponuje oczywiście lokalizacja w Słotwinach: duży obszar, ponad 20 torów kolejowych i położenie tuż przy drodze wojewódzkiej. Co więcej, istnieje również pomysł na to, jak ewentualny port przeładunkowy w Słotwinach, sprawnie połączyć ze strefą ekonomiczną przy ul. Nasiennej. – Pod uwagę bierzemy możliwość wykorzystania drogi, biegnącej w śladzie zaprojektowanej obwodnicy Koluszek, która prowadzi przez Felicjanów wzdłuż odlewni do Słotwin – uzupełnia Mateusz Karwowski, doradca burmistrza ds. inwestycji.
Jak widać z powyższego, lokalizacja portu przeładunkowego w naszej gminie oparta jest na jak najbardziej racjonalnych przesłankach. Port nie tylko przyciągałby nowych inwestorów, ale z pewnością chętnie byłby wykorzystywany przez już istniejących. Przykładem jest tu firma Super Drob, która już dziś handluje z Chinami i po rozpoczęciu produkcji w Koluszkach, jest zainteresowana wysyłaniem swoich produktów za pomocą kontenerów na Daleki Wchód.
Oprócz nacisków władz państwowych na rozbudowę sieci transportowej, kolejnym czynnikiem wskazującym na przyszłość tego rodzaju biznesu, jest właśnie tworzenie nowego „jedwabnego szlaku” z Chin do Europy. Obecnie szlak ten prowadzi drogą kolejową m.in. przez Łódź i Koluszki. Towary w kontenery pakowane są na stacji Łódź Olechów, po czym w ciągu 15 dni pokonują trasę niemal 10 tys. km przez Białoruś, Rosję, Kazachstan, aż do Chin. Jako jeden z ważniejszych węzłów kolejowych w Polsce, aspiracje do bycia drugim Olechowem, ma nasze miasto.
By wykorzystać jak najlepiej rodzące się możliwości handlowe, w lipcu Gmina Koluszki podpisała umowę partnerską z chińskim miastem Dujiangyan. Nasi urzędnicy uczestniczyli również w szkoleniach finansowanych przez MSZ z obsługi chińskich inwestorów. Podpisanie umowy partnerskiej, nie sprawi oczywiście, że na drugi dzień do Koluszek nagle masowo zacznie napływać chiński biznes. To dopiero pierwszy krok, ale krok który przekracza niedostępny próg kontaktów handlowych. Przykładem może być tu chociażby internet. Coś co dla Europejczyka jest bramą do globalnej informacji, w Chinach jest blokowane przez komunistyczny rząd. Jednak dzięki podpisanej umowie Koluszki staną się widoczne dla chińskiego internetu. Nasza oferta inwestycyjna po stosownym zatwierdzeniu zostanie udostępniona azjatyckiemu biznesowi. Koluszki będą również oficjalnie widnieć na trasie „wypadów” do Polski chińskich biznesmenów, szukających nowych lokalizacji.
O tym, że w swoich pomysłach Koluszki idą dobrym tropem, świadczy rozwój innych polskich miast. Władze naszego miasta nie ukrywają, że po części wzorują się na modelu rozwoju zaproponowanym przez Kutno. – Miasto to jest bardzo interesujące dla Koluszek, ponieważ dysponuje podobnymi elementami miastotwórczymi. Co prawda jest czterokrotnie większe pod względem liczby mieszkańców, ale podobnie jak Koluszki posiada bogate tradycje kolejowe, a nawet istniała w nim odlewnia żeliwa, która również upadła. Budowę swojej strefy ekonomicznej Kutno zaczynało 10 lat przed Koluszkami. Dzisiaj kutnowska strefa zatrudnia już 6 tys. osób i dysponuje 15 zakładami. Być może tak będzie wyglądała również przyszłość naszego miasta – dodaje Mateusz Karwowski.

image_pdfimage_print