Karetka Pogotowia Ratunkowego w Koluszkach

Z dniem 1 kwietnia b.r. w Koluszkach, na parterze budynku Urzędu Miejskiego w Koluszkach swoją siedzibę ma stacja pogotowia ratunkowego szpitala w Tomaszowie Mazowieckim. Obsługuje teren powiatu łódzkiego- wschodniego przez całą dobę.

-Poza Koluszkami, stacje pogotowia podległe szpitalowi w Tomaszowie Mazowieckim na terenie naszego powiatu  znajdują się także w  Kurowicach, Tuszynie i w Brzezinach- powiedziała Justyna Oleszko, ratownik medyczny  ze stacji ratownictwa medycznego w Koluszkach. Przypomnijmy, zwłaszcza młodszym czytelnikom, że zespół karetki reaguje na wezwania osób prywatnych, po uprzednim skontaktowaniu się  z numerem alarmowym 112 lub z numerem Pogotowia Ratunkowego 999. Przy tej okazji warto przypomnieć, kiedy należy wezwać Zespół Ratownictwa Medycznego? Wezwanie Zespołów powinno mieć miejsce wyłącznie w sytuacjach wymagających natychmiastowego podjęcia medycznych czynności ratunkowych w stosunku do osoby znajdującej się w stanie zagrożenia zdrowotnego. -Są to: nagłe zatrzymanie krążenia, utrata przytomności, zaburzenia świadomości, objawy udaru mózgu czy udaru cieplnego, drgawki, nagły ostry ból w klatce piersiowej, nasilona duszność, nagły ostry ból brzucha, uporczywe wymioty zwłaszcza z domieszką krwi lub czarne wymioty, masywny krwotok z dolnego odcinka przewodu pokarmowego, masywny krwotok z dróg rodnych, gwałtownie postępujący poród, ostre i nasilone reakcje uczuleniowe, zatrucie lekami, środkami chemicznymi czy gazami, rozległe oparzenia, wyziębienie organizmu, porażenie prądem, podtopienie lub utonięcie, agresja spowodowana chorobą psychiczną, dokonana próba samobójcza lub szukanie sposobności do jej przeprowadzenia i myśli samobójcze, upadek z dużej wysokości, rozległa rana będąca efektem urazu, urazy kończyny dolnej uniemożliwiające dotarcie do szpitala z pomocą rodziny lub znajomych oraz w każdej innej nie wymienionej powyżej sytuacji, gdy istnieje obawa o zagrożenie zdrowia lub życia – powiedział Łukasz Krzywański z Zespołu Ratownictwa Medycznego w Koluszkach przy ulicy 11 Listopada 65. Pani Justyna uzupełnia wypowiedź swego kolegi o przypadki, w których nie należy wzywać karetki: wizyta kontrolna w związku z wcześniej rozpoczętym leczeniem, wypisaniem recepty na stosowane stałe leki w związku ze schorzeniem przewlekłym, skierowania do specjalisty, rutynowego zaświadczenia o stanie zdrowia lub obdukcji po pobiciu, badań dodatkowych i konsultacji specjalistycznych zaleconych przez lekarza leczącego.

 Karetki nie wzywamy ponadto, a niestety czasem ma to miejsce, do stwierdzenia  zgonu.       -Czasem też wzywani jesteśmy do pacjenta, który jak się okazuje na miejscu,  uległ urazowi nie wymagającemu interwencji zespołu karetki.  W podobnych przypadkach wystarczy, i należy zgłosić się do lekarza pierwszego kontaktu lub szpitala- dodała Justyna Oleszko z zespołu ratownictwa medycznego w Koluszkach.

Jak przygotować się na przyjazd pogotowia? Przede wszystkim należy zamknąć w osobnym pomieszczeniu wszystkie zwierzęta aby umożliwić pracę zespołowi. Należy przygotować dowód osobisty i wszelką dokumentację medyczną np. karty wypisowe oraz wszystkie przyjmowane leki, ponieważ nie każdy pamięta nazwy i dawki. Każdy dom powinien mieć umieszczony w widocznym miejscu numer, w nocy pomocne także będzie oświetlenie domu, aby karetka mogła jak najszybciej dotrzeć pod wskazany adres.

Musimy również pamiętać, że zespół ratownictwa medycznego nie gwarantuje transportu do szpitala wybranego przez pacjenta lub jego rodzinę. Zgodnie z ustawą o Państwowym Ratownictwie Medycznym zespół transportuje pacjenta do najbliższego Szpitalnego Oddziału Ratunkowego lub szpitala wskazanego przez dyspozytora medycznego.

-Nasza stacja w Koluszkach dysponuje tylko jednym zespołem specjalistycznym, w skład którego wchodzi lekarz i dwóch ratowników medycznych. Zanim zaczęliśmy naszą rozmowę z panem, byliśmy wezwani do 50 letniej kobiety z Małczewa. Z Koluszek jechaliśmy tam 7 minut. Wszędzie staramy się dojechać najszybciej jak się tylko da- wyjaśnia kierowca karetki i ratownik medyczny, Łukasz Krzywański.

image_pdfimage_print