Dronem kontrolowali jakość dymu z komina

Wraz z nadejściem zimy Urząd Miejski w Koluszkach rozpoczął akcję kontroli jakości dymu wydobywającego się z kominów. W miniony wtorek wykorzystano do tego drona, czyli zdalnie sterowane urządzenie latające. Kontroli poddano kilka kominów na terenie osiedla Łódzkiego i Łódzkiego II w Koluszkach. Akcja była jednocześnie testem tego rodzaju urządzeń.
Czy drony są przydatnym elementem w walce o czystsze powietrze? Wszystko wskazuje na to, że tak. Dron to bowiem swego rodzaju zwiad, który prawie bezbłędnie potrafi wytypować potencjalnego truciciela. Po wzrokowym wybraniu domu nad którym unosi się dym, nad komin wysyła się drona, który dzięki bardzo czułym czujnikom określa, czy w dymie znajdują się szkodliwe substancje, pochodzące np. ze spalania plastiku. Dane wyświetlają się na ekranie komputera. Dzięki wynikowi, mamy w zasadzie pewność, że w danym piecu pali się niedozwolonym materiałem. Po odczytaniu danych, do danego domu „pukają” pracownicy Urzędu, którzy dysponują odpowiednim certyfikatem do pobierania próbek z pieca. Próbki wysyłane są do specjalistycznego laboratorium. Jeżeli potwierdzi się wynik, mandat gotowy.
Podczas wtorkowej kontroli dron nie wykrył jednak spalania szkodliwych substancji. Co ciekawe, w celu porównania wyników, wykonany został również test, w trakcie którego już na ziemi dron badał zawartość dymu, który wydobywał się ze spalanych próbek różnego rodzaju „śmieci”.
Dron wyposażony w odpowiednie czujniki to dość drogie urządzenie, którego wartość dochodzi nawet do 100 tys. zł. Aby korzystać z tego rodzaju technologii nie trzeba jednak ich kupować. Samorządy mogą je wypożyczać, w celu przeprowadzania zamierzonych kontroli. Za ok. 2 tys. zł dron jest w stanie dokonać do 25 pomiarów.
Przy okazji kontroli zweryfikowany został pewien pogląd, według którego każdy mocno dymiący komin oznacza spalanie niedozwolonych surowców. We wtorek namierzony został komin, z którego wydobywał się czarny dym. Czujniki nie wykryły jednak niedozwolonych substancji. Właściciel posesji potwierdził, że kopcący dym był powodem już kilku takich kontroli.
Akcje weryfikujące materiał jakim palimy w piecach, będą nadal podejmowane przez urzędników.

 


This image requires an alt attribute.

This image requires an alt attribute.

This image requires an alt attribute.
image_pdfimage_print