Czy poświecą się dla dobra ogółu

W miniony wtorek TVP3 po blisko rocznej przerwie powróciła do tematu przejazdu kolejowego pomiędzy Gałkowem Dużym i Małym. Co zmieniło się w międzyczasie? Wiele. – W ogóle nie mieliśmy nadziei, że ktoś się tym zajmie. Ale okazało się, że 1750 podpisów i złożona petycja do burmistrza, starosty i PKP, ku mojemu zaskoczeniu zaowocowały podjęciem konkretnych działań. PKP powiedziało, że chce budować tunel i gotowe jest do partycypowania w kosztach. Władze samorządowe także wyraziły zgodę. Niestety okazało się również, że nie wszystkie osoby są zadowolone, ponieważ muszą trochę oddać ze swojej własności. I można to zrozumieć. Ale przecież nie żyjemy tylko dla siebie – stwierdziła w trackie reportażu Krystyna Sitek, która wraz ze 130 innymi mieszkańcami Gałkowa, stawiła się przed kamery TVP3, by poprzeć inicjatywę budowy tunelu.

Argumenty przeciwników inwestycji

Kto zatem pozostaje w grupie osób, która będzie musiał ponieść pewne wyrzeczenia dla dobra ogółu. To grupa ok. 20 osób, których działki zlokalizowane są w bezpośrednim sąsiedztwie przejazdu. Zdaniem członków Komitetu Społecznego budowy tunelu, który utworzyli mieszkańcy Gałkowa, większość z nich rozumie istotę sprawy i popiera inicjatywę. Na placu boju pozostaje zatem 5-6 osób wyrażających obiekcje. Czym zatem argumentują swój sprzeciw wobec budowy tunelu? Znamy opinie czterech osób.

Zdaniem pierwszej, tunel doprowadzi do spadku wartości jego nieruchomości oraz spowoduje znaczną niewygodę życia w tym miejscu. „Budowa tunelu pozbawi moją nieruchomość bezpośredniego dostępu do drogi powiatowej. Będę musiał objeżdżać tunel, aby wyjechać z mojej posesji [ze względu na różnicę wysokości wzdłuż tunelu będzie musiała bowiem zostać wybudowana droga dojazdowa do pobliskich nieruchomości – red.]. Poza tym planują państwo wywłaszczenie mnie z dużej części mojej działki i zbudowanie drogi dojazdowej tuż przy drzwiach wejściowych mojego domu, przy okazji wycinając drzewa i rozbierając płot. Proponuję przenieść budowę tunelu w okolice ul. Wojska Polskiego, gdzie są pola uprawne, lub zmianę koncepcji na taką, w której będzie zjazd z każdej działki bezpośrednio na drogę powiatową. Kąt nachylenia zjazdów można złagodzić, zaczynając budowę już na terenie naszych działek”.

Druga osoba, która prowadzi sklep cukierniczy, zwróciła uwagę na problemy techniczne związane z przesunięciem szamba zakładowego, i wygospodarowaniem odpowiedniej odległości kanalizacji od zabudowań. Ponadto jej zdaniem, zmiana położenia cukierni z lokalizacji przy drodze głównej na drogę dojazdową przy tunelu, spowoduje spadek sprzedaży. Osoba ta proponuje przesunięcie tunelu o jedną działkę.

Trzecia z osób, która prowadzi firmę zlokalizowaną przy przejeździe, również wyraża obawy, że budowa tunelu spowoduje spadek obrotów jej firmy. „Wielu klientów dociera do nas właśnie dlatego, że tędy przejeżdża i zatrzymuje się widząc nasz sklep. Pomysł, aby „odgrodzić nas” jest dla mnie absolutnie nie do przyjęcia. Rozumiem, że problem tego przejazdu jest ogromny, jednak w tej sytuacji muszę stanąć w obronie moich interesów i pracowników”.

Obawy czwartej osoby, która wypowiedziała się wprost przed telewizyjną kamerą, także opierają się o czynnik ekonomiczny: „Nikt nie jest nam w stanie powiedzieć ile to potrwa, jak ten cały proces będzie przebiegać. Mój mąż prowadzi na mojej działce działalność gospodarczą, której nie może przenieść. Na skutek budowy, na przykład przez pół roku nikt nie wjedzie na nasz plac obejrzeć samochody”.

Osoba ta żaliła się również, że istnieje wiele innych rozwiązań, ale nikt z nimi nie chce rozmawiać. Akurat w tym przypadku, prawdziwość tego rodzaju zarzutu, natychmiast przed kamerami rozstrzygnęli sami mieszkańcy Gałkowa, prostując, że Społeczny Komitet spotyka się cyklicznie, śledząc postępy prac koncepcyjnych, a władze gminy zorganizowały dwa spotkania z mieszkańcami, w trakcie których każdy dostawał mapkę z naniesieniem swojej działki. Poza tym konsultacje nadal trwają i wciąż można rozmawiać.

– Dzisiaj gmina wykonuje koncepcję budowy tunelu. W połowie listopada zorganizujemy spotkanie dla wszystkich mieszkańców i myślę, że wyjaśnimy już naprawdę wszystkie niepokoje – oświadczył w studio telewizyjnym burmistrz Koluszek Waldemar Chałat. Na konieczność znalezienia kompromisu, zwrócił również uwagę starosta Andrzej Opala: – Chcemy, by ta inicjatywa miała wsparcie społeczne nie tylko Komitetu, ale również tych ludzi, których ziemię w części będziemy przejmowali pod budowę.

Koszty oraz procedura wykupu

W związku z koniecznością przekazania przez mieszkańców części swoich działek, wdrożone będzie musiało zostać postępowanie, zmierzające do wykupu niezbędnych terenów pod budowę. Biegły wyceni wartość przejmowanego gruntu oraz naniesień (ogrodzeń, budynków) według wartości rynkowej. Na jej podstawie wszyscy mieszkańcy za oddany teren otrzymają stosowne odszkodowanie. Koszt budowy tunelu szacuje się na 12-30 mln zł. Połowę środków ma wyłożyć spółka PKP PLK na bazie dofinansowania unijnego, druga połowę sfinansuje po równo Gmina Koluszki oraz powiat.

image_pdfimage_print